Kurwa mać, komisja do badania ZBRODNI smoleńskiej. No kurwa mać, ja pierdolę. Złożona ze STU (naprawdę? Nie pojebało mi się?) członków Piss. No ja jebię. Na czele z Macierewiczem, którego w mojej skromnej opini powinno się odsunąć dożywotnio od pełnienia jakiejkolwiek funkcji publicznej. Czy mi się to, kurwa, śni?!
Przecież to jest, kurwa, znowu jakaś parodia, po pierwsze zbrodnia- tak, kurwa, rząd, złe ludzie, Buka, Talibowie, czarna wołga, czy chuj wie kto jeszcze, a pedały i Żydzi rzecz jasna, rozjebali samolot. Specjalnie i złośliwie, tak. To nie był, kurwa, wypadek, ni chuja. To była ZBRODNIA!
Posatanowiono więc powołać superzajebiście fajną komisję (Boże ten kraj kocha komisje chyba) złożoną, zakładam, z ludzi, którzy nie mają krztyny pojęcia o postępowaniu/prowadzeniu śledztwa/i wielu innych, które się robi w takich sytuacjach, ale nie, nic to nie szkodzi przecież. Powołuje się superzajebistą komisję, która chuja wie, która na chuju się zna, ale będzie badać, niech se bada nawet, kurwa, ale niech nie komentuje, niech się nie odzywa, niech, kurwa, nie zabiera głosu. W tym momencie pomijam skąd i ile kasy na to pójdzie.
Na czele stawia się pojeba z ciężką paranoją, urojeniami ksobnymi, misji i prześladowania. Gdyby był to jakiś tam przeciętny człowiek, to z takimi objawami trafiłby do placówki zamkniętej na kilka tygodni leczenia i psychoterapii, bo stanowi, albo stanowić może zagrożenie dla zdrowia i/lub życia swojego i/lub otoczenia, co zgodnie z prawem kwalifikowałoby go do leczenia bez jego zgody, ale nie, nie jest to szary człowiek, niestety, więc nic zrobić nie można. Trzeba, kurwa, słuchać, słyszeć i mówić ja pierdolę w najbliższym czasie.
Ja pierdolę, więc.
A i jeszcz darcie ryja i płacz, że Ruskie (tak Ruskie nie Rosjanie, bo Ruskie to złe, co mgłę produkują i zrzucają samoloty) tak długo protokołu z sekcji prezydenta nie dawali, a teraz dali i co- wielonarządowe obrażenia ciała- no kurwa niesamowite po prostu, cóż za, kurwa, zaskoczenie. Dobrze że mam wykształcenie wyższe medyczne i się tak trochę domyślałem, że taki może być wniosek z autopsji zwłok po katastrofie lotniczej, ale też sam do końca nie byłem pewien. Teraz mi ulżyło. Naprawdę.
Ja pierdolę.