Nie wiem, czy państwo zauważyli, że w zeszłotygodniowej prasie drobnym drukiem i na stronach dość środkowych stało, że świńska dupa nie jest takim zagrożeniem, jak wszyscy mówili wcześniej i że, o dziwo, wcale jakiegoś zajebistego pogromu nie było. No po prostu niesamowite. Na samym końcu krótkiej notki prasowej nie omieszkano jednak dodać, że na jesień, o na jesień, to dopiero zobaczycie, o się będzie działo i umrzecie wszyscy.

Bardzo mi się podoba nowa reklama Domestosu na bilbordach, że on nawet wirusa grypy zabija. Czuję się naprawdę uspokojony, bo nic teraz nie stoi na przeszkodzie, żebym mógł znowu, co rano, pić wodę z kibla i wylizywać podłogę, bo wiadomo, że przecież to lubię najbardziej. Chociaż ja to trochę pierdolnięty jestem i może naprawdę se ludzie to zamiast kropli do nosa zapuszczają, albo dodają do posiłków i spryskują pomieszczenia i to do nich reklama jest skierowana. Nie zdziwiłbym się za bardzo.