Świńska dupa tu, świńska dupa tam. Pandemia świńskiej dupy. Globalna histeria, że jest, kurwa, świńska dupa. No jest. No i co z tego? O co, kurwa, chodzi z tą paniką? No, kurwa, o co? Ani specjalnie się po niej nie umiera, ani za ciężko się tego nie przechodzi, grupy z ryzykiem powikłań i zgonu też nie za bardzo na nią zapadają, więc o co, kurwa, chodzi? Że się zmutował wirus zwierzęcy i biednych ludzi atakuje? No, ja pierdolę, nie pierwszy i nie ostatni. Że się po całym świecie rozniosło? A co się, kurwa, nie roznosi. Że wąglik się znudził, SARS zdechł, a ptasiej grypie w życiu nie wyszło i nie ma fajnie nośnego tematu? Bo mi nic innego na myśl nie przychodzi, bo epidemię, czy pandemię takiej czy innej grypy mamy z raz w roku, bo zgonów z samej infekcji, albo z powikłań zawsze jest dużo, więc nie widzę najmniejszego powodu, żeby się zesrywać z okazji świńskiej dupy, skoro zwykła grypa jest w chuj groźniejsza. Tak więc o co, kurwa jebana mać, chodzi?! Nie wiem, ale ja w końcu głupi jestem i na pewno śmierdzę.

A jako że głupi jestem i na pewno śmierdzę, to nie mam najmniejszego pojęcia, jak taką świńską dupę rozpoznać, jak ją od zwykłej odróżnić, czy się różni leczenie, jeśli się różni i co w ogóle z takim chorym zrobić. Bo wbrew temu, co mówili może w mediach, nie miałem żadnego szkolenia, żadnej pogadanki czy innego chuja na ten temat. Chociaż jako lekarz pierwszego kontaktu z POZ i pizdy przyjęć chyba powinienem mieć. Przykro mi więc bardzo, ale jakby do mnie przyszedł pan reporter z tefałenu i powiedział, że u siebie podejrzewa, to by dostał p/gorączkowe tabletki na recepcie i zwolnienie, no i, jakby koniecznie chciał, to ten zajebisty oseltamiwir, który najbardziej na portfel dziala, bo w chuj drogi jest, a na samą aktywną chorobę, to tak se i pierdolnik mój byłby narażony na kary przez moją niewiedzę. Boże, jaki jestem głupi i na pewną śmierdzę.

A na koniec anegdotka w temacie z życia kolegi z pracy:
-Panie doktorze podejrzewam u siebie świńską grypę, bo ze Stanów wróciłem
-Kiedy pan wrócił?
-Trzy lata temu