…, a ja niedługo będę na okładce faktu (z małej litery, no bo jakże inaczej), z tytułem „Zajebał ludzi na ulicy, bo była chujowa pogoda”, znaczy się w wersji ugrzecznionej.

Tak poza tym, to nie wiem, czy Państwo pamiętają, jak swego czasu jebałem na posła na Sejm Najświętszej Rzeczybardzopospolitej Polskiej Piechę Bolesława, że in vitro chce zabronić. Otóż poseł na Sejm (reszta j.w.) się bardzo w moich oczach zrehabilitował, bo jak mi wczoraj powiedziała Nasza Panienka, wystąpił z propozycją adopcji zarodków, co to one są w zamrożeniu przechowywane. Nic mi o tym nie wiadomo było, bo przecież za granicą przez ostatnie tygodnie byłem, a tam w telewizorze, o takich pierdach mówili, jak kryzys ekonomiczny i demonstracje w Iranie, a nic o pomysłach posła Piechy Bolesława.

Przecież gdybym wiedział, to bym od razu o adopcję zarodka wystąpił. Akwarium po rybkach mam, jakieś poidełko po chomiku by się znalazło. Tylko nowe kółko do biegania bym zakupić musiał, bo pizda, w przypływie emocji stare wyjebałem, a tu popatrz, byłoby jak znalazł, żeby se zarodek mógł trochę ruchu mieć. Trocinki świeże się zakupi, jak zarodek kurirem zostanie dostarczony.

Tak nie wiem, co to je, ale zakładam, ze w przesyłce z zarodkiem będzie jakaś instrukcja obsługi.

Cieszę się bardzo, że będę miał i nauczę reagować na swoje imię. I stójki nauczę. I udawaj nieżywego.